Katujesz się na bieżni, a waga stoi? Winny może być niski NEAT lub brak snu. Zrozum, jak spalać kalorie poza siłownią.
To klasyczny scenariusz: 3 razy w tygodniu wyciskasz z siebie pot na treningu, ale waga ani drgnie. Zaczynasz jeść jeszcze mniej, trenować jeszcze ciężej, a efektów brak. Problem często leży nie w tym, co robisz przez 1 godzinę na siłowni, ale w tym, co robisz przez pozostałe 23 godziny doby.
Co to jest NEAT i dlaczego jest kluczem?
NEAT (Non-Exercise Activity Thermogenesis) to spalanie kalorii podczas zwykłych czynności: chodzenia do pracy, sprzątania, gestykulacji, a nawet wiercenia się na krześle. Dla wielu osób NEAT stanowi znacznie większą część wydatku energetycznego niż sam trening! Jeśli po siłowni leżysz resztę dnia na kanapie, Twój całkowity wydatek kalorii może być zbyt niski, by wygenerować deficyt.
Regeneracja a spalanie tłuszczu
Brak snu zaburza hormony głodu i sytości (grelina i leptyna).
Stres podnosi kortyzol, który sprzyja odkładaniu tkanki tłuszczowej, zwłaszcza na brzuchu.



